Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 270 109 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

MIMO WSZYSTKO MILCZENIEM NIE POMIJAJMY!

niedziela, 06 października 2013 11:14
Skocz do komentarzy

Najnowszym tomikiem wydanym pod znakiem namysłowskiego Klubu Młodych Twórców jest poetycki zbiór Ewy Kacy – „A resztę pomińmy milczeniem”. Uroczystość promująca książkę Ewy odbyła się 4 października bieżącego roku (a mamy rok 2013) w Namysłowskim Ośrodku Kultury. Mimo stosunkowo niewysokiej frekwencji klimat spotkania był znakomity: ballady Okudżawy, Cohena, Stachury, Ewy, moje i swoje własne wykonywali Małgorzata Pasznicka z Wołczyna i Stanisław Młynarski z Głogówka. Swoje wiersze i wiersze Ewy prezentowali Agnieszka Biegańska, Wilhelm Karud, Janusz Woźniacki i Mirosław Kurowski (który na dodatek z własnej i nieprzymuszonej woli upiekł dwa ogromne smakowite ciasta). Przyszli starzy Przyjaciele Weny, ale i nie zabrakło nowych twarzy – między innymi Bożena Smoch oraz para bardzo młodych ludzi prezentujących własne zaskakująco dojrzałe, dobre wiersze.

Oto wypowiedź uczestnika wspomnianej poetyckiej imprezy:

„Kiedy szedłem z synem do Domu Kultury, w piątek, o wpół do czwartej po południu, to akurat na dworzec wjechał pociąg, ludzie wracali z pracy. Odniosłem wrażenie, że rwą do domu jak powodziowa, wezbrana rzeka, ale wiedziałem też, że nie po to by przebrać się i pójść tam, dokąd myśmy szli. Tylko potem w kwiaciarni spotkałem małżeństwo, które zwolniło w obliczu (jak zwykle) śmierci.

Na korytarzu spotkałem Panią Ewę - była uśmiechnięta, szczęśliwa i w kapitalnej formie, promieniowała energią zwyciężczyni. Przeczytałem ten swój tekst do Pana jeszcze raz i karkołomny to był pomysł, aby nim wieczorek zaczynać, ale przeczytał Pan – i poszedł ze śmiechem. To było spontaniczne, walone w klawiaturę pod wpływem chwili. A potem nie inaczej... Liryka przeciwko chamstwu codzienności, w wykonaniu Pani Małgorzaty Pasznickiej i Pana Staszka Młynarskiego. I kolejne wiersze Pani Ewy. Super się to ze sobą komponowało i uzupełniało. Jak zauważyła moja szwagierka - Pani Małgorzata i Pan Staszek oraz Pan znakomicie się uzupełniacie i razem to piękno i poezja. I ta gitara Pana Staszka! Tworzycie - to już po mojemu - wspaniały i smaczny sos z unikalnych składników, który jest klasyką wysokiej kultury.

Pytanie, które padło w odniesieniu do Poety i tworzenia  było trywialne. Spodziewałem się Pani Ewy odpowiedzi, ba, ja ją znałem! To dar i przekleństwo, to jest w człowieku i tyle, i męczy, i kopie, i podstawia nogę, aż nie zaistnieje na kartce papieru.

Potem to się znakomicie złączyło z wierszem Pani Ewy wyśpiewanym anielskim głosem (znowu szwagierka) przez Panią Pasznicką. Bo nie wiemy kim i skąd jesteśmy i nie potrafimy siebie ogarnąć. Myślę, że gdybyśmy znali odpowiedzi to przestalibyśmy mieć sens. W to co odkryte wkracza kustosz i tyle.

No i byli jednak młodzi, którzy piszą, objawili się - dla mnie dobrze i intrygująco. Nawet na początku pomyślałem, że Pan „ustawił" tą kobietę! Sorry „najsammocniejsze”, ale takiej wypowiedzi na temat wieczorku poetyckiego się nie spodziewałem. Potem i tak zapominają i będą pędzić, by na chwilę przystanąć, dopiero nad grobem kogoś bliskiego lub kolegi z pracy, ale zaraz dalej popędzą. Dlatego to oczko na sali kawiarenki, to ELYTY ELYT, jak powiedziałby Lech Wałęsa. Półtora godziny minęło jak „z bicza strzelił". Pieśni, wiersze Pani Ewy, to niosło w inne światy, które są w nas, tu na ziemi, które niestety tak nieliczni odnajdują, a warto!

Dużo zdrowia i weny dla Pani Ewy i dla „Składników Sosu”!”

 

promocja-ewy-kacy-Gosia&Staszek.jpg

 

A taka jest wypowiedź innego uczestnika spotkania:

„Parę godzin po miłej uroczystości promocji nowego tomiku wierszy Ewy Kacy "A resztę pomińmy milczeniem" żyję jeszcze atmosferą tego kameralnego Święta Poezji. Przeglądam wiersze utytułowanej namysłowskiej poetki, kontempluję słowa i muzykę, wpatruję się w twarze utrwalonych na zdjęciach uczestników spotkania... Dobrze, że czasem jest okazja by oderwać się od pogoni nie wiadomo za czym, od agresywnej - w walce o widza - ekspansji mediów, od insynuacji zawistnego sąsiada ... Bądźmy od czasu do czasu poetami. Jedno z moich 10. haiku zadedykowanych Ewie podczas spotkania:
ścierń po sejmiku—

nieruchomy bocian

wpatrzony w niebo”.

 

Do druku oddany został kolejny almanach Weny „Ciągle szukam pióra Mickiewicza” i jeśli uda się zgromadzić odpowiednią ilość środków finansowych zostanie on wydrukowany jeszcze w roku 2013. Włącznie z nim Wena będzie mogła się poszczycić dwudziestoma i siedmioma wydanymi pozycjami (w tym dziewiętnaście z moim przygotowaniem do druku).

Niezależnie od książkowych publikacji wiersze Wenian zamieszczane są w klubowym nieregularniku „Grawers” oraz na internetowych stronach KMT. O różnych wydaniach pokonkursowych almanachów, w których są utwory młodych twórców z Namysłowa jedynie wspomnę, bo na terenie kraju takich publikacji jest dużo. Jest się zatem czym pochwalić! – a powodów do radości i chwalenia się byłoby znacznie więcej, gdyby nie bardzo skromne środki finansowe, choć przecież każdy może zostać Mecenasem Kultury, wpłacając dowolną kwotę na konto Namysłowskiego Ośrodka Kultury: 52889000010000113720000002 zaznaczając, że to „Dla KMT Wena”.

 

Kazimierz Jakubowski

 

Podziel się
oceń
1
0




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

Licznik odwiedzin:  51 662  

O moim bloogu

Opinie, polemiki, felietony, zapiski podróżne.

O mnie

Praca: do niedawna prowadził prywatną działalność gospodarczą, był współwłaścicielem Gazety Ziemi Namysłowskiej, przez pewien czas pełnił obowiązki red. naczelnego w namysłowskim „Magazynie Powiatowym”, był redaktorem w „Panoramie Opolskiej”, redaktorem technicznym w „Gazecie z Głogówka:” reporterem Radia SUD, jest mlodszym instruktorem w Namysłowskim Ośrodku Kultury, opiekunem KMT „Wena”.
Wyróżnienia: Dyplom honorowy wojewody opolskiego za aktywną działalność na rzecz rozwoju ruchu artystycznego i społeczno-kulturalnego, 25 dyplomów i listów gratulacyjnych za prace w upowszechnianiu kultury w lokalnym środowisku, 16 nagród i wyróżnień literackich, 3 wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach recytatorskich (w tym srebrna i brązowa odznaka recytatora), dyplom uznania jednostki wojskowej (!), list pochwalny za pracę zaopatrzeniowca i magazyniera w ZRB MZEAS... i Medal XXXX lecia PRL (sic!)... Tego typu wyróżnień jest dużo więcej, ale kto by to liczył.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 51662