Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 249 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


PROTOKÓŁ JURY - WĄGLANY 2014

wtorek, 18 lutego 2014 18:35

TOWARZYSTWO PRZYJACIÓŁ WĄGLAN

Wąglany 50, 26-307 Białaczów, pow. Opoczno, woj. łódzkie

Telefon: (44) 758-12-31 - e-mail: tpw_jozwik@onet.pl

 

BANK SPÓŁDZIELCZY OPOCZN0 - ODDZIAŁ W BIAŁACZOWIE 26-307 Białaczów Plac Wolności 13 Telefon: (44) 755-05-62 

Nr rachunku bankowego: 19 8992 0000 0013 5337 2000 0010

 

wÄ…glany - protokoł.jpg

 

 Kielce 26 stycznia 2014 roku

PROTOKÓŁ JURY

33 WĄGLAŃSKIEGO MAJA POEZJI - WĄGLANY 03-04 MAJA 2014 ROKU

 

*JURY W SKŁADZIE:

* Przewodniczący - Profesor dr hab. Paweł Soroka,wykładowca na UniwersytecieJana Kochanowskiego w Kielcach i Warszawskiej Szkoły Zarządzania - Szkoły Wyższej. Red. Nacz. Czasopisma Kulturalnego „Własnym Głosem”. Poeta czł. ZLP,  przew. RK RSTK, koordynator Polskiego Lobby Przemysłowego.

*Sekretarz Krystyna Jóźwik - Radna, organizatorka, prezes Towarzystwa Przyjaciół Wąglan.

*Członek Waldemar Jóźwik: pomysłodawca i organizator, wiceprezes Towarzystwa Przyjaciół Wąglan, animator kultury, kronikarz i poeta., czł: STL, SAP i Polish American Poets Academy im. Jana Pawła II w Wallington (USA).

 

JURY - po analizie 650 wierszy - 150 poetów z 17 krajów - przyznało w dwóch całkowicie odrębnych kategoriach 18 nagród i wyróżnień pieniężnych, książkowych i rzeczowych o łącznej wartości  6.100 (sześć tysięcy sto złotych)…

 

W kategorii  „Poezja Biała”:

 

I    nagroda

350 zł

Br. Adrian Wacław Brzózka

Brzeziny

Łódzkie

II   nagroda

300 zł     

Lucja Piętowska

Niekłań   k. Stąporkowa  

Świętokrzyskie

III  nagroda

250 zł

Krystyna Szelest

Michalków k. Terespola

Lubelskie

Wyróżnienie

200 zł

Maria Łukaszewska

Kobylany

Podkarpackie

Wyróżnienie

200 zł    

Janusz Pyziński

Podgrodzie

Podkarpackie

Wyróżnienie

200 zł

Dominik Sobol

Terespol n. Bugiem    

Lubelskie

Wyróżnienie

200 zł

Władysława Szproch

Kielce    

Świętokrzyskie

Wyróżnienie

200 zł

Katarzyna Sorn

Końskie

Świętokrzyskie

Wyróżnienie

200 zł

Izabela Zubko

Warszawa

Mazowieckie

 

W kategorii  „Poezja Rymowana (klasyczna)”:

 

 

I   Nagroda   

350 zł    

Kazimierz Jakubowski

Namysłów

Opolskie

II  Nagroda

300 zł

Jan Gumbisz

Kielce

Świętokrzyskie

III Nagroda

250 zł

Grażyna Zawadzka

Gawrony k. Opoczna

Łódzkie  

Wyróżnienie

200 zł    

Tadeusza Dziadosz

Kostrzyn N. Odrą

Lubuskie

Wyróżnienie

200 zł

Zofia Jurkowska

Wir k. Przysuchy

Mazowieckie

Wyróżnienie

200 zł

Jan Łukasik          

Opoczno

Łódzkie

Wyróżnienie

200 zł

Czesław Nowak   

Czarniecka Góra

Świętokrzyskie

Wyróżnienie

200 zł

Wawrzyniec Marek Rak

Gyor

WĘGRY

Wyróżnienie

200 zł

Małgorzata Wierbiłowicz

Radków

Dolnośląskie

 

 

W 33 Wąglańskim Maju Poezji wystartowało 150 uczestników z 17 krajów. Z Polski 128 poetów i z Polonii 22 (wśród nich: 100 pań i 50 panów).

 

Najliczniejsze reprezentacje: 20 z Łódzkiego,  14 z Mazowieckiego, po 12: ze Świętokrzyskiego i Wielkopolskiego oraz po 11: z Lubelskiego i Śląskiego.

Z Polonii po 2: z Grecji, Litwy, Niemiec, USA i z Węgier. A także z takich krajów jak: Argentyna, Australia, Austria, Białoruś, Czechy, Finlandia, Francja, Hiszpania, Holandia, Polska, Słowacja i Szwecja.

 

Najstarszą uczestniczką była (tak jak i w poprzedniej edycji!) 85-letnia, ur. 23.04.1928 r., pani Regina Adamowicz z Koszalina Zachodnio-Pomorskie.

Najmłodszą 16-letnia, ur. 22.03.1997 r. Wioletta Bronikowska - uczennica I kl Technikum Gastronomiczno-Hotelarskiego przy Zespole Szkół Gastronomiczno-Odzieżowych w Grudziądzu ul. M. Skłodowskiej-Curie - Kujawsko-Pomorskie.  

 

We wszystkich dotychczasowych 33 edycjach w latach 1983-2014: w Ogólnopolskich - Międzynarodowych Konkursach Poezji, Mistrzostwach Polski w Poezji i Wąglańskich Majach Poezji uczestniczyło już i aż 5926  poetów - (z Polski 5425 i 501 z Polonii, w tym 4048 pań i 1878 panów). Z 36 krajów z całego polskiego i polonijnego poetyckiego świata!!!  Z takich krajów jak: Anglia, Argentyna, Australia, Austria, Belgia, Białoruś, Brazylia, Chiny - Tybet, Czechy, Dania, Estonia, Federacja Rosyjska, Finlandia, Francja, Grecja, Gwatemala, Hiszpania, Holandia, Izrael, Kanada, Litwa, Łotwa, Mołdawia, Niemcy, Norwegia, Nowa Zelandia, Polska, Republika Południowej Afryki, Rumunia, Słowacja, Szwecja, Ukraina, USA, Uzbekistan, Węgry i Włochy. W Wąglanach w każdym z 33 konkursów (licząc w historii wszystkich edycji start każdego poety tylko jeden raz!), zadebiutowało w każdej po 179 poetów. W Wąglanach w 33 edycjach organizatorzy rozdali nagrody i wyróżnienia 984 poetom, czyli co szóstemu uczestnikowi.

 

Od 17 grudnia 1982 roku do 10 stycznia 2014 roku - organizatorzy otrzymali, otworzyli koperty i przeczytali już i aż 11 tys. 422 prace (jedenaście tysięcy czterysta dwadzieścia dwie prace - zestawy, około 52 tys. 400 wierszy!). Z Polski 9748 prac i z Polonii 1674 prace (poetki nadesłały 7785 prac, a poeci 3637 prac).

 

W Wąglanach w każdej z 33 edycji - startowało po około 346 poetów (wielu z nich brało udział więcej niż jeden raz, a nawet po kilkanaście razy!). Głównym celem Wąglańskiego Maja Poezji jest - promowanie pięknej klasycznej tradycyjnej polskiej rymowanej poezji! Również i tej współczesnej białej, ale zrozumiałej dla każdego czytelnika! Zgodnie z przewidywaniami organizatorów zmiana nazewnictwa wąglańskich konkursów poezji - znacznie obniżyła prestiż imprezy i sprowadziła lawinę szkód! Niestety odbiło się to zarówno na liczbie uczestników, również zaniżyło poziom literacki! Na szczęście to najgorsze już poza Wąglanami, gdyż w tegorocznej edycji nastąpił wzrost liczby uczestników i poprawiła się jakość nadesłanych wierszy! Co nie oznacza, że współcześni „Syzyfowie” z Wąglan wtoczyli ogromny głaz kłopotów na szczyt swoich marzeń!? „Sztuka jest manifestacją wzruszenia, a wzruszenie przemawia językiem zrozumiałym dla wszystkich.” (Wiliam Somerset Maugham).

 

Niestety coraz trudniej na tym naszym Bożym świecie znaleźć wśród niby chrześcijan i praktykujących katolików takich ludzi, którzy chcą i potrafią dostrzec u swoich bliźnich - to co w nich najszlachetniejsze i najwartościowsze! Na arenie współczesnego egoistycznego świata są dwa rodzaje ludzi. Jedni (jak chociażby m.in. Jóźwikowie z Wąglan) bezinteresownie łapią byka za rogi! I zamiast wdzięczności mają coraz większe kłopoty i sińce pod oczami! Drudzy im rzucają coraz cięższe kłody pod nogi, opluwają jadem zawiści i zazdrości, i obojętnie przyglądają się. Albo po prostu uciekają - i właśnie tacy najlepiej na tym wychodzą i zbierają laury!...

 

wÄ…glany - regulamin.jpg 

„TAKI JEST WŁADCA, JAKIE POSPÓLSTWO  I LUD KTÓRYM RZĄDZI, WŁADCY JEŚLI CHCĄ CIESZYĆ SIĘ SŁAWĄ DOBRYCH, MUSZĄ ODZNACZAĆ SIĘ ROZUMEM I DZIELNOŚCIĄ” (Arystoteles)

 

Przewodniczący  Jury - Paweł Soroka

Sekretarz- Krystyna Jóźwik

Członek   - Waldemar Jóźwik

 


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

ZAPROSZENIE NA POETYCKIE WALENTYNKI

poniedziałek, 03 lutego 2014 11:54

walentynki-2014-zaproszenie-d.jpg


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

MEDALU STRAŻACKIEGO HISTORIA KRÓTKA

poniedziałek, 03 lutego 2014 11:48

MEDALU STRAŻACKIEGO HISTORIA KRÓTKA

 

W Skomielnej Czarnej od kilku lat działa poeta i publicysta Brat Lesław Urbanek. Jest on bez wątpienia spiritus movens ogólnopolskiego konkursu literackiego „O kwiat dziewięćsiła”, któremu patronuje Ochotnicza Straż Pożarna w Skomielnej, zaś patronat honorowy roztoczył nad konkursem Prezes ZGZ OSP Waldemar Pawlak.

Od wielu lat współpracuję z Br. Lesławem, najczęściej uczestnicząc w konkursowych edycjach jako jeden z jurorów. Swoją wdzięczność wyrazili Strażacy ze Skomielnej w bardzo sympatyczny sposób, występując do swoich władz o przyznanie mi srebrnego medalu „Za zasługi dla pożarnictwa”.

Medal przyznano mi w roku ubiegłym, ale do Skomielnej Czarnej jest bez mała 300 km (bo znajduje się ona za Myślenicami, obok Suchej Beskidzkiej), to najzwyczajniej tam na czas nie dotarłem (z wielu zresztą powodów). Brat Lesław zebrał wszystkie kalendarze, almanachy pokonkursowe, dołożył do tego dyplomy, nie zapominając o medalu – i taki cały pakulec dotarł do mnie ostatniego dnia stycznia 2014 roku.

 

medal.jpg

 

Za wszystko serdecznie druhom z OSP w Skomielnej Czarnej dziękuję,

zaś Bratu Lesławowi „żmę serdecznie prawicę” (a niech i wirtualnie).

Wszystkim życzę niespożytego zdrowia i takiej samej weny –

 

Kazimierz Jakubowski


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

NAMYSŁOWSKA IKEDA TO JESZCZE NIE PREHISTORIA

poniedziałek, 03 lutego 2014 11:41

NAMYSŁOWSKA „IKEDA”

TO JESZCZE NIE PREHISTORIA

 

Namysłowski zakład Ikeda (potocznie zwany „ziemniaczanką”) miał kilka ujęć wody pitnej, skąd czerpano H2O między innymi do produkcji legendarnych „Prażynek”. Było tam również jedno ujęcie z wodą nie nadającą się do spożycia, ale do celów tzw. gospodarczych płyn był akuratny. Zdarzyło się (pewnie nie jeden raz), że tej dobrej i zdrowej wody zabrakło – już nie pamiętam, czy z powodu jakiejś awarii, czy dlatego, że „Miejskie Wodociągi” przykręciły źródełko, z powodu ogromnych zadłużeń „Ikedy”.

Ta sytuacja trwała przez jakiś czas – i co? I nic – produkcja prażynek szła nadal pełną parą. Ciekawe, skąd czerpano wodę do produkcji? Ja się domyślam, a Ty, Szanowny Czytelniku?

Żeby nikogo nie krzywdzić pomówieniami starałem się zasięgnąć bliższych informacji i wówczas nieoczekiwanie stałem się posiadaczem kilkunastu bulwersujących zdjęć, dotyczących warunków higienicznych związanych z produkcją prażynek i transportem półfabrykatów do owej produkcji.

Bodaj dwa razy publikowałem te zdjęcia na łamach Gazety Ziemi Namysłowskiej, żądając wyjaśnień. Pytania kierowałem także do pracowników miejskiego Sanepidu, bo jeśli nawiedzali kontrolami Ikedę, to którędy wiodły ich nogi i na co spoglądali?

Nie odpowiedziano mi na pytania i zarzuty – z faktami nie da się przecież dyskutować, a jakie one są, każdy widzi. Za to GZN się oberwało (i mnie, co oczywiste) – najłagodniejsze epitety, to: pismak, paparazzi, gadzinówka i brukowiec.

Zamieszczam poniżej trzy zdjęcia, które potwierdzą to, co o produkcji prażynek napisałem.

 

ikeda - wewnatrz zakładowy transport.jpg

 

ikeda - przyszłe prażynki i dookolne ślady po gumoflcach.jpg

 

ikeda - prażynkowe kiełbaski na brudnej posadzce.jpg

Czy chcecie więcej takich ciekawostek?

 

Kazimierz Jakubowski


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

LA CUMPARSITA BITA W POPRZEK

poniedziałek, 03 lutego 2014 11:33

LA CUMPARSITA BITA W POPRZEK

 

Polecam szczególnej uwadze czytelników dwa stareńkie artykuły, a zwłaszcza zdjęcie obok jednego z nich. Wykonano je w Łosiowie, bodaj w 1976 roku (albo rok wcześniej).

 

kapela i ja 1.jpg

 

Od lewej strony stoją: Eugeniusz Perak, Marian Kobylnik, Staszek Brudka, Jasiu Cichecki, Stanisław Pruchnicki, Mirek Maryniak. Na dole zasiedli: Tadek Kostecki, Antoś Szydłowski, Zenek Żurkiewicz, zaś po prawej stronie, z pokaźnym instrumentem, autor niniejszych wspomnień – Kazimierz Jakubowski (czyli ja). Prawdę powiedziawszy ten bęben „spadł” na mnie nieoczekiwanie, bo zwykle grywał na nim Rysiek Bojarczuk, który natenczas nie był obecny, bo się rozchorował.

- Kaziu – powiada Gienek, główny kapelmajster – zagraj na „tłuku”… No chociaż jeden utwór, chociaż La Cumparsitę.

- Ale ja nigdy na takim czymś nie grałem – bąknąłem wystraszony.

- No to co?! Grasz na gitarze, to wyczucie rytmu masz.

 

Zgodziłem się. Spocony z emocji waliłem z uczuciem w bęben, a kapela rozciągała tango w nieskończoność. Podczas przerwy zapytałem Gienka, jak mi poszło? – Prawie dobrze – odpowiedział. Tyle tylko, że biłeś „w poprzek”. Wiara się nie zorientowała, ale my musieliśmy bardzo uważać, żeby się nie wysypać.

 

Jak widać, z bębnem to mi najlepiej wyszło na zdjęciu. Panu redaktorowi z TO też poszło nienajlepiej, zatem korzystając z okazji pozwalam sobie kilka spaw sprostować.

1. Nie wszyscy członkowie byli pracownikami Kombinatu.

2. Nie wszystkie teksty były moje.

3. Ksantypa, to nie była nazwa kapeli - kapela wówczas nazywała się Namysłowska Kapela Podwórkowa – i koniec. Kabaret Ksantypa (Kostecki, Żurkiewicz i ja) uzupełniał program Kapeli o wstawki kabaretowe

4. Tango z dziurą w płucach – to nie było Kapeli, ale Ksantypy.

 

No, a poza tym reszta  informacji nie mijała się z prawdą. Paskudnie się nieco czułem, bo autor zdeformowanej informacji podpisał się takimi samymi inicjałami jak moje – (tyle że on był Jk, a ja Kj)

 

Cokolwiek by nie powiedzieć Kapela od początku swojego istnienia budziła zachwyt – tak i było podczas owego występu w Łosiowie. Do wspomnień dołączam dwa wycinki z Trybuny Opolskiej. Nie najpiękniej się dzisiaj prezentują, ale nie zapominajmy, że artykuły napisano (i wycięto) w połowie lat osiemdziesiątych.

 

kapela i ja 2.jpg

KaJ

  


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Licznik odwiedzin:  52 346  

O moim bloogu

Opinie, polemiki, felietony, zapiski podróżne.

O mnie

Praca: do niedawna prowadził prywatną działalność gospodarczą, był współwłaścicielem Gazety Ziemi Namysłowskiej, przez pewien czas pełnił obowiązki red. naczelnego w namysłowskim „Magazynie Powiatowym”, był redaktorem w „Panoramie Opolskiej”, redaktorem technicznym w „Gazecie z Głogówka:” reporterem Radia SUD, jest mlodszym instruktorem w Namysłowskim Ośrodku Kultury, opiekunem KMT „Wena”.
Wyróżnienia: Dyplom honorowy wojewody opolskiego za aktywną działalność na rzecz rozwoju ruchu artystycznego i społeczno-kulturalnego, 25 dyplomów i listów gratulacyjnych za prace w upowszechnianiu kultury w lokalnym środowisku, 16 nagród i wyróżnień literackich, 3 wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach recytatorskich (w tym srebrna i brązowa odznaka recytatora), dyplom uznania jednostki wojskowej (!), list pochwalny za pracę zaopatrzeniowca i magazyniera w ZRB MZEAS... i Medal XXXX lecia PRL (sic!)... Tego typu wyróżnień jest dużo więcej, ale kto by to liczył.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 52346