Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 247 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


MÓJ ŚWIAT TO EUFORIA

niedziela, 21 grudnia 2014 15:42

MÓJ ŚWIAT TO EUFORIA

 

Mój świat to euforia

Na drugim biegunie mieszkają lęki

Prawa strona mnie to schematy

Lewą stroną burzę je i niszczę

Tę niechcianą bolesną prawość

 

Podstawę mojego świata stanowi D

Jego nośną ścianą jest też M

Widok na świat stanowi przyjaźń z T

Spowija go mgła czyli ostre

Przeszywające szyderstwo

 

W moim odważnym świecie przyjaźnię się z S

Obok mnie (ale żre mnie i kąsa)

Inny świat w którym to niemożliwe

Który mnie przekreśla i izoluje

 

W mym odważnym samotnym świecie

Wiele przyjaciółek i drwiny za to

Co we mnie wulgarne i potępienie im

Za zazdrości i potwarz w plecy

 

Godzę te wszystkie światy czasami

W końcu roztrzaskując się jak karawela

O rafy ludzkiego bezczłowiecza uświęconego

I muszę włożyć duszę w ocean ognia konwenansów

 

I z trzaskiem i z sykiem spalam się

Jeszcze jednak raz jak Feniks...

Ile to już lat ile popiołów

Popioły jednak użyźniają Feniksy


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

*** (mam staromodny ogród - wiersz)

niedziela, 21 grudnia 2014 15:34

***

Mam staromodny ogród
Pełen kwiatów kwitnących
Od końca każdej zimy
Do jej początków
Tak bardzo kolorowych
I tak zniewalająco pachnących
Prawie jak moje wnętrze

Mam staromodny ogród
Pełen krzewów kwitnących
o owocach jadalnych
Oraz liściach ozdobnych
Są barwne smaczne i cieszące
Jak szerokość wielkości
Słów Fyrfla Gulgewanca

Mam staromodny ogród
Wypełniony starymi gatunkami
Śliw jabłoni Grusz
Są soczyste i słodkie
Jak ciasta Cioci Zosi
I ożywiają i są rozmowne
Jak Bimber i Nalewki Wuja Stacha

Mam staromodny ogród
Który zawsze możesz podziwiać
Który cieszy Twoje zmysły
Od świtu po ostatnią noc
Nie odgradzam go nowomodnie
Wysokim żywopłotem z tui i cyprysów
Cieszę się gdy przychodzisz
Głośno wyrażasz swój zachwyt
Bogactwem piękna kwiatów od frontu

Mam staromodny ogród
Z którego dumny jestem
Kiedy przychodzisz i mówisz mi
Dla wiosen twojego ogrodu
Warto dźwigać życia krzyż
Dla barw i smaków twojego ogrodu
Warto na tej ziemi być

I wiesz... dzięki tobie Namysłów ma sens

Wszystkim, którzy nie wierzą,

że mogę nie przeklinać


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

KLAN ZERWANYCH Z UWIĘZI, CZYLI ŚWIETNY POMYSŁ PROFESORA NOTY

niedziela, 22 czerwca 2014 21:33

Tadeusz Nowak (nom de guerre Profesor Nota) jest nauczycielem w namysłowskim Ogólniaku. Z początkiem 1994 roku wpadł na znakomity pomysł i natychmiast zaczął go wdrażać w życie. Oto skrzyknął sporą grupkę młodych ludzi i wspólnie utworzyli Klan Zerwanych z Uwięzi. Ani przedtem, ani potem nie było takich klanów w okolicy.

W planach Klanu ujęto wszelakie wyprawy, spływy kajakowe, eskapady pozwalające dobrze poznać uroki Ziemi Namysłowskiej, jej zabytki i przyrodę – było tam dużo więcej punktów, ale poprzestańmy na tych najistotniejszych.

Na klanowym proporcu widniał spory latawiec z uczepionym doń dzieckiem. Zerwani z Uwięzi mieli  nawet swój hymn! – (sam go im wymyśliłem, to wiem) a do niego dodałem z czystej sympatii taką nibyszantę. Działalnością Klanu byłem szczerze zainteresowany przede wszystkim z dwóch powodów:

  1. Ten Klan, to był znakomity pomysł;

  2. Członkiem Klanu był mój syn, Mirek.

     

    Oto słowa wspomnianego hymnu:

    KLAN ZERWANYCH Z UWIĘZI

Póki są najmarniejsze dowody,

Że nie wszystko można skuć i spętać,

Podążamy za głosem swobody:

Wolnym być - rzecz święta!

 

Jeszcze starej Ziemi kula

Wciąż wiruje, chociaż rzęzi!

Jeszcze wiatr po polach hula,

Za nic mając wszelkie więzi!

Jeszcze dyszą, poprzez wieki

Zniewalane oceany!

Jeszcze toczą wody rzeki,

Pokonując śluzy, tamy!

Jeszcze mają swoje szlaki

Wilki, rysie, myszy polne

I wpisane w błękit ptaki

Wiatroskrzydłe, śmigłe, wolne!

 

Konwenanse, przesądy, zawiści łańcuchy...

Jak wrzeciądze u lochów bram -

Odrzucamy, zrywamy, bo wolne my duchy!

My - Zerwanych z Uwięzi Klan!

 

WYRUSZAMY POPRZECIERAĆ  NIECO  SZLAKA!

 

Wiele osób w głowę zachodzi,

Chcąc wyjaśnić problem zawiły:

O co chodzi, no, o co chodzi,

Że młodziaki w trasę ruszyły?

 

A tu przecież cała sprawa prosta taka,

Że zrozumieć chyba każdy ją potrafi:

Wyruszamy  „poprzecierać  nieco szlaka”,

Żeby nas czasami szlag nie trafił!

 

Czemu właśnie zaczynamy od Widawy?

Bo piechotą nad Missouri za daleko!

Jest Widawa - to spływamy, nie ma sprawy!

Póki rzeka jeszcze jest w ogóle rzeką.

 

„Opętana” przestrzeń dawno nam obrzydła -

Wyruszamy, wiedzie nas szczęśliwa gwiazda.

Żeby umieć rozprostować swoje skrzydła,

Trzeba najpierw chcieć po prostu wypaść z gniazda.

 

Pierwsza wyprawa, to był „kajakowy spływ Widawą”. Mam film z owej wyprawy – film bardzo interesujący i porządnie zrealizowany, chociaż nie przez zawodowych filmowców.

Kiedyś wybrałem się do Przyjaciół mieszkających w Głogówku i tam im film pokazałem. Bardzo im się podobał „pomysł na Klan”. Podobał się do tego stopnia, że do obejrzenia filmu zaprosili swoich przyjaciół również nauczycieli. Z satysfakcją wysłuchałem kolejnej porcji zachwytów.

Nie wiem, dlaczego Klan Zerwanych z Uwięzi przestał istnieć. Być może zadziałały tu jakieś mechanizmy zawiści. A może pomysł rozbił się o kasę?

 

W każdym razie strata jest ewidentna i szkoda niewątpliwa.

KaJ


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

MAM STAROMODNY OGRÓD

niedziela, 22 czerwca 2014 8:23

***

Mam staromodny ogród
Pełen kwiatów kwitnących
Od końca każdej zimy
Do jej początków
Tak bardzo kolorowych
I tak zniewalająco pachnących
Prawie jak moje wnętrze

Mam staromodny ogród
Pełen krzewów kwitnących
I o owocach jadalnych
Oraz liściach ozdobnych
Są barwne smaczne i cieszące
Jak szerokość wielkości
Słów Fyrfla Gulgewanca

Mam staromodny ogród
Wypełniony starymi gatunkami
Śliw jabłoni Grusz
Są soczyste i słodkie
Jak ciasta Cioci Zosi
I ożywiają i są rozmowne
Jak Bimber i Nalewki Wuja Stacha

Mam staromodny ogród
Który zawsze możesz podziwiać
Który cieszy Twoje zmysły
Od świtu po ostatnią noc
Nie odgradzam go nowomodnie
Wysokim żywopłotem z tui i cyprysów
Cieszę się gdy przychodzisz
Głośno wyrażasz swój zachwyt
Bogactwem piękna kwiatów od frontu

Mam staromodny ogród
Z którego dumny jestem
Kiedy przychodzisz i mówisz mi
Dla wiosen twojego ogrodu
Warto dźwigać życia krzyż
Dla barw i smaków twojego ogrodu
Warto na tej ziemi być
I wiesz... dzięki tobie Namysłów ma sens

Wuj Stach 27.4.2013r.Namysłów nad Widawą
Wszystkim, którzy nie wierzą, że mogę nie przeklinać.

mk


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

DUET, CZYLI TERCET

niedziela, 23 marca 2014 23:44

 

Song trzynasty, czternasty, piętnasty, szesnasty, siedemnasty

i osiemnasty.

 

 

a. jazłowiecka - to moja bajka.jpg

 

 

JESTEM JAK GÓRSKI POTOK

http://youtu.be/clbGPEKFdo0

To jest swego rodzaju reprint piosenki powstałej w kwietniu 1998 roku. … Żal mi moich niegdysiejszych pomysłów, emocji, starań, różnych piosenek i wierszy. A tu nieobecność kumpli (bo się bractwo porozjeżdżało po świecie), tudzież polineuropatia, wykluczają pracę ab ovo. No to ściągam różnorakie ustrojstwa, odszumiam stare nagrania, trochę przy nich majstruję – i ładuję się z tym do dwóch swoich Facebooków, czy też do moich trzech blogów, Jednak w tym przypadku jest to nagranie  „nowiutkie”, co zawdzięczam  Staszkowi Młynarskiemu z Głogówka.

 

BYĆ  MAŁŻĄ  

http://youtu.be/x9TjjR-zSII

To jest nowa wersja  piosenki, którą wymyśliłem w marcu 1977r. Na początku niezbyt ją lubiłem, bo miała być inna, ale Staszek Młynarski, Antek Kaszyński i Bartek Mikluszka zaczęli ją wyśpiewywać po różnych imprezach – Bartek śpiewał ją nawet w Radiu Wrocław… No to siła przed prawem – „wziąłem i uległem”. Nowe nagranie utrzymane jest w klimacie Honky Tonk, czy też jakiegoś innego saloonu, o co zadbał Staszek Młynarski... Podoba mi się!  

 

MOJA  TWARZ  W  LUSTRZE

http://youtu.be/rTaXq8QV32g

Najnowsza wersja piosenki stworzona przez Staszka Młynarskiego, a było tych wersji już sporo, w tym trzy bardzo ważne. 13 grudnia 1981 roku wprowadzono w Polsce stan wojenny. O tym, jakie panowały nastroje wśród społeczeństwa nie muszę pisać, bowiem istnieją na ten temat niezliczone publikacje. Okazało się jednak, że nie wszystkich przytłoczyła zgroza, bezradność i bezsiła. Nie wszystkich opanował gniew. Są bowiem ludzie-kameleony – i właśnie takiego „kameleona” dotyczy ta piosenka. Napisałem ją kilka dni po ogłoszeniu stanu wojennego. Od tamtej pory upłynęło już kilkadziesiąt lat, a ludzie-kameleony żyją wśród nas. To jest przypadłość narodowa?... Tylko narodowa?

 

SCENA

http://youtu.be/zb8ViBFbTrQ

To jest najnowsza, już trzecia wersja tej piosenki, choć bijąc się w piersi przysięgam, iż pierwszych dwóch nigdzie nie publikowałem. Piosenkę wymyśliłem w marcu 1991 roku, po jakimś publicznym wystąpieniu Lecha Wałęsy. Nie pamiętam o czym mówił nasz pan prezydent, ale pamiętam, że mnie solidnie (pardone!) wkurwił. A tak! W piosence jest odpowiednie odniesienie, chociaż nie wprost (licentia poetica, a jak!). Do melodii Staszek Młynarski wprowadził stosowną ilość swoich elementów, po czym całość po koleżeńsku wykonał i nagrał.

 

ZADUMANIE

http://youtu.be/Ryr0zqgXdsg

Najnowsza wersja refleksji utrzymanej w klasycznej formie. Wprawdzie nagranie nowe (wiadomo: Staszek!), ale utwór ma już kilkadziesiąt lat, bowiem było sporządzone „ku pamięci" w kwietniu 1982 roku. Moim zdaniem utwór nadaje się nie tylko do noworocznej zadumy. Tak myślę - i dlatego polecam uwadze ;)

 

SILNIEJSZY JESTEM

http://youtu.be/_qifm3x81Gc

Trzecia, najnowsza wersja utworu z sierpnia 1986 roku. Zaczytywałem się wówczas w poezji filomackiej, a najwięcej zachwytów wzbudził we mnie filomacki wiersz Adama Mickiewicza „Już się z pogodnych niebios” – szczególnie pełne dumy zawołanie: „Mocniejszy jestem: cięższą podajcie mi zbroję”. Wykonawcą tej wersji utworu jest oczywiście Stanisław Młynarski – bard z  Głogówka.

 

KaJ

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


Licznik odwiedzin:  52 300  

O moim bloogu

Opinie, polemiki, felietony, zapiski podróżne.

O mnie

Praca: do niedawna prowadził prywatną działalność gospodarczą, był współwłaścicielem Gazety Ziemi Namysłowskiej, przez pewien czas pełnił obowiązki red. naczelnego w namysłowskim „Magazynie Powiatowym”, był redaktorem w „Panoramie Opolskiej”, redaktorem technicznym w „Gazecie z Głogówka:” reporterem Radia SUD, jest mlodszym instruktorem w Namysłowskim Ośrodku Kultury, opiekunem KMT „Wena”.
Wyróżnienia: Dyplom honorowy wojewody opolskiego za aktywną działalność na rzecz rozwoju ruchu artystycznego i społeczno-kulturalnego, 25 dyplomów i listów gratulacyjnych za prace w upowszechnianiu kultury w lokalnym środowisku, 16 nagród i wyróżnień literackich, 3 wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach recytatorskich (w tym srebrna i brązowa odznaka recytatora), dyplom uznania jednostki wojskowej (!), list pochwalny za pracę zaopatrzeniowca i magazyniera w ZRB MZEAS... i Medal XXXX lecia PRL (sic!)... Tego typu wyróżnień jest dużo więcej, ale kto by to liczył.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 52300